piątek, 23 marca 2018

# 59 "Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakov oraz "Posadnuta" Viktória Darsane

Dzisiejszy post to będzie połączenie moich opinii o dwóch ostatnio przeczytanych książkach, o których pisanie osobnych recenzji nie ma dla mnie sensu. Nie byłoby to nic pożądnego, ponieważ nie mam za wiele do powiedzenia na ich temat, ale mimo wszystko chcę się podzielić z wami moimi odczuciami 😊

Mistrz i Małgorzata - Michaił Bułhakov (w mojej wersji Majster a Margareta - Michail Bulgakov) 



Tę książkę chyba wszyscy znają. Poznać chciałam i ja, więc dostałam ją jako prezent i z niemałą ekscytacją przystąpiłam do lektury tejże powieści w języku słowackim. 
Czytało się przyjemnie, mimo barier językowych. Autor ma  dar pisania w sposób, który nigdy nie nuży i zawsze zaciekawi czytelnika, co jest dość rzadkie we współczesnych książkach. Postacie są bardzo dobrze zarysowane i interesujące. Woland i Kocur są tak wspaniali, że można się przy nich nieźle pośmiać.  Magia, rzeczywistość ówczesnej Rosji, nawiązania do religii, absurdalność sytuacji, niejednoznaczność oraz kunszt autora sprawiły, że książka na długo zapadnie w mojej pamięci. A to dobrze, ponieważ wiem, że muszę do niej wrócić. Muszę to zrobić ze względu na to, że jeszcze nie wszystko zrozumiałam w tej powieści. Są tam pewne symbole i odniesienia, które trzeba dobrze ze sobą połączyć, aby  w pełni ją zrozumieć. Mnie się to jeszcze nie udało, prawdopodobnie przez język, który był malowniczy i przyjemny, jednak była to moja pierwsza książka czytana w języku słowackim, a do tego trochę ambitniejsza od pozostałych, więc i język był trochę trudniejszy i bardziej skomplikowany. Ale żadna strata, chętnie powrócę do lektury za kilka lat. Wiele osób nazywa "Mistrza i Małgorzatę" arcydziełem, niektórzy też powieścią satanistyczną. Co wy sądzicie na ten temat?


Posadnuta - Viktória Darsane 


Książka napisana przez autorkę słowackiego pochodzenia, więc raczej nie ma jej w Polsce, ale i tak chcę wam krótko o niej napisać. Kupiłam ją w antykwariacie za jakieś 2 eura zupełnie nie  wiedząc o czym jest. Opis na okładce w ogóle nie zdradza fabuły, nie wiedziałam już jak wspaniale się czyta książkę nie wiedząc co się stanie! Nina ma męża Araba - Samira, z którym mieszka w Maroko, ale właśnie przenoszą się oni wraż z dwoma córkami na Słowację. Książka o złym traktowaniu kobiet przez Arabów i o tym  jak zły jest islam - pomyślałam. Nic bardziej mylnego! Z Niną zaczynają się dziać dziwne rzeczy i nie umie ona sobie z tym poradzić, zaczyna pić troszkę więcej wina niż powinna. Dzieje się tak przez kilka lat, aż w końcu wyjawia swoją tajemnicę mężowi. Ten od razu zaczyna działać i wie jak jej pomóc, podejrzewa co skrywa się za jej problemem. Nie będę pisać co, o tym może kiedyś sami się przekonacie, może będzie ta krótka opowiastka wydana i w Polsce. Krótka, bo ma zaledwie 226 stron, które czyta się mega szybko, wręcz pochłania. Książka jest podzielona na dwie części, poza tym nie ma  żadnych rozdziałów itp. Wszystko opowiedziane jest z punktu widzenia bohaterki, znamy jej wszystkie myśli, emocje, lęki. Czasem było to przedstawione w trochę infantylny sposób, ale kto nie ma czasem takich myśli? Poznajemy kilka kwestii dotyczących związku z Arabem, a raczej jego religii, stosunków rodzinnych,  czasem się pośmiałam, a czasem książka wywoływała u mnie pewnego rodzaju lęk (ale ja jestem boidupa). Kupując ją nie miałam zbyt wielkich oczekiwań - chciałam jedynie jakąś przyjemną do czytania książkę w języku słowackim, żeby móc się podszkolić. A otrzymałam powieść, która, mimo swojej prostoty, bardzo mi się spodobała. Jest to druga część cyklu od tej autorki, ale nie przeszkadzało mi to w czytaniu, wszystkie ważne kwestie były delikatnie przypomniane. Ogromny plus dla autorki za  nieschematyczność i przedstawienie związku mieszanego w normalny sposób, bez ataków na religię muzułmańską czy też kulturę. Poleciłabym Wam, gdybyście mieli dostęp do niej, mimo tego, że nie jest to ambitna lektura, ale wciągająca opowiastka dla chwili relaksu. 


Mam nadzieję, że kolejne recenzję już będą pełnowymiarowe, a na to się raczej zapowiada, gdyż czytam teraz Confess 💔

wtorek, 20 marca 2018

# 58 Filmy, które ostatnio mi się spodobały

Z racji serialowej przerwy, ostatnio obejrzałam trochę więcej filmów niż zazwyczaj. Ogólnie to bardzo ciężko znaleźć mi film, który mnie zainteresuje. Te trzy obejrzałam z wielką chęcią i spodobały mi się na tyle, że chcę się nimi podzielić z wami.




Dorastanie bywa trudne, także dla Riley. Jak każdym z nas, bohaterką kierują uczucia: Radość, Strach, Gniew, Odraza i Smutek. Kiedy dziewczyna jest zmuszona porzucić swoje dotychczasowe życie na środkowym zachodzie USA, ponieważ jej ojciec dostał pracę w San Francisco, usiłuje dostosować się do nowej sytuacji. Chociaż Radość, najważniejsze uczucie, robi wszystko, by utrzymać pozytywną atmosferę, Riley nie jest łatwo odnaleźć się w nowym mieście, domu i szkole.

Jest to animowany film, a ja za takimi nie przepadam. Jednak ten film jest tak ciepły, pozytywny i uroczy, że od razu go pokochałam.  Mamy tutaj te emocji, które rządzą naszym samopoczuciem i zachowaniem i są one niezwykle dobrze stworzone. Każdy znajdzie tę jedną emocję, która pojawia się u niego najczęściej i się z nią utożsami. Jest to produkcja poruszająca i pouczająca, ale jednocześnie można się przy niej nieźle uśmiać. Do tego świat w niej przedstawiony jest pełen wszelakich barw, co jest miłe dla oka. Możemy dostrzec tu to, że każde uczucie jest nam w życiu potrzebne. Nie ma złych ani dobrych emocji, wszystkie są równorzędne. Jest to film odpowiedni i dla dzieci i dla dorosłych. 





Małomówny, przygnębiony Don nie podejmuje żadnych działań, by pokonać stagnację w swoim małżeństwie. Satysfakcję znajduje jedynie w masturbowaniu się, oglądając porno filmiki w internecie. Gdy pewnego dnia używa do tego komputera 15-letniego syna Chrisa , odkrywa, że ten regularnie korzysta z podobnych stronek i jest bardziej obeznany w temacie, niż on sam. Z tego powodu chłopak ma problemy z najseksowniejszą cheerleaderką w szkolę Hannah , marzącą o zostaniu znaną celebrytką. W dążeniu do celu pomaga jej matka Donna i wedle sugestii lokalnej agencji talentów zakłada córce stronę internetową, powiększając galerię o coraz to odważniejsze zdjęcia. Tymczasem drugoklasista Tim  - najszybszy biegacz w szkolnej drużynie futbolowej - zmaga się z odejściem matki. Chłopak rezygnuje ze sportu, gdyż wydaje mu się bezcelowy, a ludzkie życie nieistotne w kontekście wszechświata. Swój czas zamierza poświęcić wciągającej grze on-line. Uwagę jego przykuwa jednak nieśmiała Brandy , której to nadopiekuńcza matka Patricia  kontroluje każde wciśnięcie klawisza na klawiaturze. Z kolei Allison to nowicjuszka wśród cheerleaderek. Pod presją rówieśników zrzuca kilogramy i dołącza do szkolnej elity, pragnąc jednocześnie utracić dziewictwo z miłością jej życia - Brandonem . Dziewczyna cierpi jednak na zaburzenia odżywiania, a pomysłów na "niejedzenie" szuka na blogach, co skrzętnie ukrywa przed rodzicami i koleżankami.

Lubie filmy, które poruszają tematykę zagrożeń czyhających na nas w Internecie. I to nie tylko niebezpieczeństw skierowanych do dzieci i młodzieży, ale także do dorosłych. Jest tam idealnie ukazane, jak nasze życie internetowe może wpływać na nasze życie osobiste. Jest to film smutny i poruszający, który powinien zobaczyć każdy - niezależnie od wieku. Pokazuje, że najważniejsze jest od razu rozwiązywać swoje problemy osobiste, a nie szukać pocieszenia w internecie oraz, że trzeba wyjść do ludzi, ponieważ jeśli zamkniemy się w świecie wirtualnym to później mamy problemy z nawiązywaniem normalnych interakcji w świecie rzeczywistym. Jest to również film dobry dla rodziców - zarówno z tego względu, że mogą oni zobaczyć jakie zagrożenia kryją się w internecie, jak i ze względu na to, że jest tam ukazany także destrukcjy wpływ na relacje i życie osobiste wywołany przez nadmierną kontrolę. 





Trzecia część ekranizacji światowego bestselleru - trylogii autorstwa E.L. James. Szczęśliwi Christian i Ana wiodą dostatnie, pełne miłości życie. Codzienność nie zabiła w nich namiętności. Ale nad ich związek nadciągają czarne chmury. Były szef Any, Jack Hyde, który poprzysiągł zemstę, czeka na czas, w którym będzie mógł jej dokonać.

Oczywiście, że polecam. Ja wszystkie te książki i filmy o Greyu uwielbiam i się tego nie wstydzę. Nie jest to ani ambitne kino, ani super wciągająca akcja, ale ma w sobie to coś, co przyciąga. Jest to bajka idealna. Film ukazuje piękne życie pięknych osób, gdzie nagle pojawia się jakiś oczekiwany zwrot akcji. Mi się niezwykle miło i przyjemnie patrzy na te wszystkie części Greya. Ta jednak była nasłabsza z całej trylogii, ale mimo wszystko wyszłam z kina zadowolona.  

Oglądaliście? Jaka jest Wasza opinia? Jaki film Wam się ostatnio spodobał? 

opisy filmów pochodzą ze strony www.filmweb.pl


piątek, 16 marca 2018

# 57 Czytelnicze plany na wiosnę

Nie czytałam ostatnio za wiele, ale przypływ pasji nagle powrócił. Co gorsza, nagle zachciało mi się powiększać biblioteczkę w nowym mieszkaniu (jest teraz tak biedna, że nawet nie będę o tym wspominać, choć może napiszę o niej post pt najmniejszy zbiór świata 😂).

Tak więc przedstawiam wam moje czytelnicze plany na najbliższy czas. Jestem nimi mega podekscytowana, koniecznie dajcie znać co sądzicie o tych książkach! Zaczynamy! 



http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4408249/confesshttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/4803924/it-ends-with-us

Colleen Hoover - Confess | It ends with us

Colleen Hoover uwielbiam i wiele jej książek już czytałam, a każdą pokochałam. Wzbudzają we mnie dużo emocji mimo tego, że zdaję sobie sprawę z ich drobnej schematyczności. Te dwie to moje must read na już, a Confess już zdobyłam (w języku angielskim) i czaję się na tę drugą.




http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4809302/pierwszy-snieghttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/240112/pancerne-sercehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/240118/wybawiciel

Jo Nesbo - The Redemeer | The Snowman | The Leopard
Nie czytałam jeszcze żadnej jego książki, choć zawsze one za mną chodziły. Myślę, że mogę wiele oczekiwać od  tych powieści i że się nie zawiodę. Nie znam się na kolejności czytania poszczególnych tomów, ale te trzy udało mi się zakupić w rozsądnej cenie, dlatego to właśnie te planuje teraz przeczytać. A są również w języku angielskim. Czyli po polsku jest to prawdopodobnie Pierwszy śnieg, Wybawiciel i Pancerne serce? Jeśli się mylę to mnie poprawcie.




http://lubimyczytac.pl/ksiazka/314850/osobliwy-dom-pani-peregrinehttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/233911/miasto-cienihttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/301258/biblioteka-dusz

Ransom Riggs - cały cykl Osobliwy dom pani Peregrine

Najpierw myślałam, że to książki dla wczesnej młodzieży, potem, że może się czegoś przestraszę w tej książce. Miałąm wrażenie też, że może to być nieco creepy powieść. Teraz już wiem, że chcę przeczytać. Nie wiem tylko w jakim języku. Najprawdopodobniej uda się mi tylko po słowacku.




http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4837104/sapiens

Yuval Noah Harari - Sapiens. Od zwierząt do bogów.
Usłyszałam o tej książce na YouTube i od tej pory mam na nią wielką ochotę. Znajdziemy tam historię naszego gatunku i odpowiedzi na pytania dotyczącę wpływu poszczególnych wydarzeń na nas jako gatunek ludzki. Jak to się stało, że to akurat homo sapiens rozwinął się do tego stopnia a nie inne gatunki? Wydaje mi się to naprawdę interesujące a ogólnie książek, które w sposóób naukowy chcą nam coś przekazać nie darzę sympatią.





http://lubimyczytac.pl/ksiazka/50771/obcahttp://lubimyczytac.pl/ksiazka/74510/uwieziona-w-bursztynie

Diana Gabaldon - cała seria Outlander/Obca

Obejrzałam serial i byłam przekonana, że po książki nie sięgnę, bo po co skoro już wiem wszystko. Jednak do zmiany decyzji zachęciła mnie recenzja na tym blogu. Teraz nie mogę się doczekać czytania ... Kolejny sezon ponoć dopiero we wrześniu, więc jakoś muszę wypełnić tę pustkę i wrócić do Rudego Jamiego. Mam tylko nadzieję, że Claire nie będzie taka irytująca jak sobie wyobrażam. Te książki na pewno przecztam w języku angielskim, bo tak też oglądałam serial i nie wyobrażam sobie już inaczej.





http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4254758/duchowe-zycie-zwierzat


Peter Wohlleben - Duchowe życie zwierząt

To, w jaki sposób myślą, czują i spostrzegają wszystko zwierzęta od zawsze mnie interesowało, więc dzięki tej książce mam nadzieję dowiedzieć się jak najwięcej. Jestem osobą w pełni wierzącą w to, że zwierzęta mają życie uczuciowe rozwinięte w podobnym stopniu jak ludzie. Do tego książka ma dobre oceny, więc moje podekscytowanie rośnie! 



I to by byłona tyle. Nie ma może ich wiele, ale też tak wiele nie czytam ostatnio. Myślę, że na pewno pojawi się recenzja każdej z nich. 

Czytaliście? 
Co o nich sądzicie? 
Jakie są wasze plany czytelnicze na najbliższy okres? 


Te zastanawianie się nad językiem, w jakim będę czytać wynika z tego, że mam zepsuty czytnik, więc nie mam dostępu do polskich książek. Mogę czytać jedynie po słowacku i po angielsku niestety. Ostatnio przeglądałam polskie księgarnie internetowe i wysyłka na Słowację to koszt ponad 30 zł! Za tę cenę to mogę kupić książki tutaj normalnie i bez czekania aż dojdą. Znacie jakieś rozwiązania? Nie ukrywam, że po polsku czyta sie najlepiej. 

sobota, 10 marca 2018

# 56 The last pig

Kilka dni temu, dzięki zaangażowaniu społeczności Veganske Hody Slovensko, miałam możliwość obejrzenia w kinie filmu dokumentalnego The Last Pig. 


 


Film to historia farmera zajmującego się chowem świn, które następnie trafiają do rzeźni. Stara się on im zapewnić najlepsze życie, jakie mogłyby mieć w tym krótkim czasie. Opowiada on o swoich odczuciach związanych z wykonywaną pracą oraz jak ona na niego wpływa. Ukazuje nam też normalne życie świń, co lubią, czego się boją, jakie mają charaktery. W pewnym momencie zaczyna się wahać, czy to robi jest na pewno dobre, zaczyna mieć spore wątpliwości. Pyta się sam siebie dlaczego psa traktujemy jako członka rodziny a świnie jako jedzenie?  Do jakich decyzji dojdzie farmer, możecie się przekonać oglądając film.

Jestem wegetarianką z ukierunkowaniem na stopniowe przechodzenie na dietę rośliną. Nie oglądałam do tej pory żadnych filmów poruszających kwestię bycia wege. Ze strachu, ponieważ zbyt emocjonalnie reaguje na takie tematy. The Last Pig nie jest w żaden sposób drastyczny, więc obejrzeć może go każdy. Nie jest też w żaden sposób porywający - ale nie tego oczekuje się od takich filmów. Mają one skłaniać nas do refleksji nad tym co robimy i wpływie tego na nasze otoczenie, świat. 



Polecam każdemu, aby obejrzał ten film i dostrzegł, że świnia to zwierzę takie samo jak każde inne. Jest tak samo wartościowa jak nasze psy, koty, świnki morskie i zasługuje na tak samo godne życie jak nasze pupile domowe. 
Wydaje mi się, że film jest dostępny na YouTube.

Przed i po seansie można było skosztować wegańskie kanapeczki z pyszną pastą oraz wegańskie muffinki. Cudo!  

Następne w kolejce filmy o podobnej tematyce to Cowspiracy i What the health.

Nie chcę robić tu żadnej propagandy co kto ma jeść i jak ma myśleć, dlatego krótko wyraziłam swoją opinię. Niemniej jednak zachęcam do dyskusji :)

poniedziałek, 5 marca 2018

# 55 Ostatnio obejrzane seriale

Z racji tego, że postanowiłam kontynuować bloga po tych prawie trzech latach, dziś przychodzę do was z krótką wzmianką o tym, jakie seriale ostatnio obejrzałam.




Serial opowiada o czterech dziewczynach, które żyją w Nowym Jorku. Są one w wieku, w którym to trzeba już zacząć żyć samodzielnie i jakoś ułożyć sobie życie. Przekonują się na własnej skórze, że dorosłe życie to nie bajka a trudne wybory to konieczność. Każda z tych dziewczyn ma coś w sobie, wszystkie są bardzo interesującymi postaciami. Serial jest po prostu prawdziwy i odważny, nie ukazuje życia grzecznych dziewczynek z bogatych domów, co ma miejsce w większości produkcji tego typu. W zamian za to przedstawia rzeczywiste problemy, które na swojej drodze spotyka większość osób w tym wieku oraz czasami nieprawidłowe wybory. Bardzo polecam i oceniam 5/5.




Po pewnej burzy, pięcioro nastolatków odpracowujących prace społeczne, odkrywa u siebie supermoce. Stopniowo zauważają, że również inni zostali nimi obdarzeni. Wiąże się to u nich z pewnym ryzykiem, także muszą oni walczyć  o swoje bezpieczeństwo, a czasami i życie. Serial jest dość prosty i schematyczny, nie ma tam żadnego wow, ale jest lekki i idealny na zrelaksowaniee się przy nim po ciężkim dniu. Dla mnie dużym plusem był brytyjski akcent, który uwielbiam oraz postać pojawiająca się w dalszych sezonach - Rudy. Gdyby nie te dwa czynniki to nie wiem, czy dokończyłabym ten serial. Mimo to oceniam na 4-/5.




Claire, sanitariuszka wojenna przenosi się w tajemniczy sposób z 1945 do 1743 roku. Tam próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości, jednocześnie szukając sposobu na powrót do swojego męża. Nie lubię serialów/filmów, które dzieją się w odległej przeszłości i poruszają wątki polityczne. Jednak ten serial to majstersztyk. Piękne widoki, piękna muzyka, a do tego wspaniali Szkoci. Wszystko jest tak bardzo urzekające, że nie można przestać tego oglądać. Początek serialu jednak nie jest zachęcający, ale mimo wszystko warto przeczekać i dać mu szansę. Lekko irytująca główna bohaterka, ale do tego wspaniały Jamie - naprawdę warto. Polecam każdemu i daję mocne 5/5. 

Widzieliście te seriale? Jaka jest wasza opinia? 
A jakie seriale polecacie wy?


małe ogłoszenie
Wróciłam do blogowania, jednak nie sądzę, abym zamieszczała jeszcze konkretne recenzje książek. Na pewno pojawią się jakieś wzmianki o tym co czytam/co przeczytałam, ale nie będzie to nic wielkiego - może w tym samym stylu co ten post. Mieszkam na Słowacji i nie mam dostępu do polskich książek, a czytanie w języku słowackim idzie mi wolniej, poza tym nie czuję potrzeby robienia już recenzji poszczególnych książek. Jednak na pewno będę o nich coś pisać. Chciałabym, żeby ten blog poruszał szerszą tematyką, więc będę zamieszczać więcej postów z tematów pozaksiążkowych. Może napiszę też coś na temat Słowacji albo różnic kulturowych/językowych. Jeszcze nie wiem... :)


środa, 28 lutego 2018

piątek, 10 lipca 2015

# 53 Liebster Blog Award razy dwa :)



Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma zestawami pytań Liebster Blog Award. Nominacje otrzymałam już dawno, a nie miałam czasu, więc dziś jest ten dzień. :) 

Pierwsza nominacja - od Ami Pollack z bloga czytam z pasją:

1. Od kiedy uwielbiasz czytanie?
Dokładnie to nie pamiętam. Jednak coś mi świta, że w podstawówce latałam do biblioteki i wypożyczałam różne bajkowate książeczki na jedną przerwę, a potem oddawałam. W drugiej połowie podstawówki wkroczył Mikołajek, książki z Klubu Trzynastki, Pamiętniki księżniczek itp.  Czy od zawsze uwielbiam czytanie :D

2. Czy ktoś z Twoich znajomych wie, że prowadzisz bloga?
Tylko mój chłopak wie, ale nie zagląda. On i książki to dwa zupełnie inne światy, więc ten blog go nie interesuje :)

3. Kim chciałabyś zostać w przyszłości? 
Moje plany ostatnio się zmieniają. Najpierw chciałam być kuratorem. W sumie ciągle chcę. Jednak zamarzył mi się wyjazd za granicę i praca w jakiejś potężnej firmie, wysokie stanowisko albo własny biznes... Ach, marzenia. 

4. Jakie masz inne pasje oprócz czytania?
Hmmm :D A mam? :D No nie wiem, można powiedzieć chyba, ze ostatnimi czasy to języki - szlifuję swój angielski i zaczynam uczyć się podstaw języka norweskiego - póki co słówka. Od października zaczynam porządną naukę :) 

5. Gdybyś miała się przenieść do jednego miejsca na całym świecie to gdzie byś się wybrała? 
Norwegia - moje marzenie. Mam nadzieję, że uda mi się najpierw pomyśleć o jakimś stażu/praktyce/pracy na wakacje a potem goodbye Poland :)

6. Wolisz kupować czy wypożyczać książki? 
Lubię kupować, bo lubię mieć :) Czasem zastanawiam się po co mi to wszystko... Co, jak będę się wyprowadzać? Z tego też powodu planuję zakup czytnika :) 

7. Czytasz w ciszy czy przy muzyce/innych dźwiękach?
Przeważnie w ciszy, ale czasem jakaś muzyka leci, zależy od nastroju. Czasem czyta, jak mój facet ogląda coś w telewizji, więc ogólnie hałas mi nie przeszkadza. 

8. Używasz zakładek? 
Tak, używa, ale nie zwracam a nie jakiejś szczególnej uwagi. Jak jakąś zgubię, to biorę to, co mam pod ręką.
9. Pierwsza książka, którą kupiłaś sobie sama?
Tak zupełnie sama to chyba kupiłam Tylko jedno spojrzenie Harlana Cobena, wcześniej dostawałam książki lub wypożyczałam.

10. Książka polecana przez mamę?
Uu, ciężkie pytanie.  W tamte wakacje mama poleciła mi Rose Madder Kinga, byłą to moja pierwsza książka tego autora, ale niestety nie liczę jej, bo nie przeczytałam całej. Podobała mi się, ale miałam wtedy dość ciężki okres w życiu i nie myślałam o książkach.  Polecała mi także Musiałam być posłuszna Leili, którą ja również mogę wszystkim polecić. Jak byłam dzieckiem to polecała Anię z Zielonego Wzgórza.

11. Czy zaraziłaś kogoś czytaniem? Jeśli tak to kogo. 
Niestety, ale chyba nie.

Druga nominacja od z Prim Lynn Lancaster bloga fandomowe życie prim:

1. Jeżeli miałabyś okazję zaprosić trzech bohaterów z książki do domu to kto by to był?
Przepraszam, ale zaprosiłabym Greya, z powodów oczywistych :P Reszta niestety nie przychodzi mi do głowy :)

2. Jesteś oszczędna czy wręcz przeciwnie?
A to różnie. Z jednej strony jak mam pieniądze to szaleję i nie oszczędzam, ale potem jest płacz, że nic nie mam. Z drugiej strony na wszystko mi szkoda kasy. Po prostu staram się to jakoś połączyć i wydawać swoje pieniądze z umiarem, nie żałować sobie nic. Pieniądze są po to, ab je wydawać :)

3. Lubisz patrzeć na regały z książkami nawet jeśli nie zamierzasz nic kupować?
Oczywiście, uwielbiam. :) 

4. Dogadujesz się z ludźmi otaczającymi cię na co dzień czy wolisz przyjaźń internetową?
Czasem jest mi ciężko dogadać się z kimkolwiek :) Mam niewiele osób w otoczeniu, z którymi się dogaduję, jednak dla mnie to idealne, ponieważ nie lubię jak kręci się za dużo osób.  Mimo to lubię poznawać nowych ludzi. Mam też internetowego przyjaciela, z którym miałam okazję się spotkać, mimo że nie jest z Polski.

5. Co sądzisz o dziewczynach, które lubią grać w gry? A może sama to robisz?
Co mogę sądzić? Każdy robi to, co lubi. Ja jedynie gram w gierki na telefonie. :D

6. Jaka jest twoja cecha, która cię wyróżnia?
Wygląd - wzrost.
Charakter - sprzeciwiam się temu, co nie jest zgodne z moimi przekonaniami. Nie potrafię siedzieć cicho i przytakiwać. Nie zawsze wychodzi to na dobre. I chyba czasem jestem za bardzo szczera. :)

7. Planujesz wydać książkę? Jeśli tak to o czym ona będzie?
Mam takie marzenie. Thriller z nutką erotyki. Mam więc pomysł na gatunek, ale nie na samą książkę. Ostatnio myślałam nad czymś i się okazało, ze taka książka wyszła teraz jakoś na dniach. I nie zdradę tytułu :D

8. Czy przywiązujesz się do swoich idoli?
Zmieniam idoli co parę dni, więc chyba nie bardzo.

9. Co było twoją pasją w dzieciństwie?
Zwierzęta. Pamiętam, że miałam zeszyt i przepisywałam do niego informację na temat różnych gatunków z atlasu zwierząt. Nie wiem po co. Chyba chciałam mieć swój własny atlas :P

10. Lubisz dzielić się swoimi planami ze znajomymi czy wolisz zachować je dla siebie?
Raczej zachowuję dla siebie. Dzielę się nimi tylko z chłopakiem i czasem z przyjacielem. A no i z rodzicami, bo mam z nimi bardzo dobry kontakt.

11. Interesujesz się modą czy raczej ją olewasz i chodzisz w tym co ci się podoba?
Raczej się interesuję. Nie podążam za nią ślepo, tylko wybieram to, co do mnie pasuje. Teraz nie mam jakiegoś specjalnego stylu, ale jakiś czasu temu miałam taki typowo grunge'owy, no ale to było w liceum, jeszcze za nim grunge wszedł w modę. Planuję wrócić do niego, ponieważ taki kobiecy grunge najlepiej oddaje mój charakter, moje upodobania i najlepiej się w nim czuję:)

To by było na tyle. Dziękuję bardzo za te nominację. Ja nie nominuję nikogo, zrobię to przy tagach, których też się trochę uzbierało. :) 

Jeśli chcecie to możecie odpowiadać na interesujące Was pytania w komentarzach, będzie mi bardzo miło. Przypominam również o możliwości polubienia bloga na fejsbuku - lewa strona i wszystko jasne :) 

czwartek, 9 lipca 2015

# 52 Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman



Tytuł: Zostań, jeśli kochasz
Autor: Gayle Forman
Tytuł oryginalny: If I stay
Ilość stron: 243
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Mia traci wszystko. Traci swoich rodziców oraz swojego brata w wypadku samochodowym. Sama ulega poważnym obrażeniom i jest w śpiączce. Znajduje się w dziwnym stanie zawieszenia i sama musi zdecydować - chce zostać, czy chce odejść. Będąc w tym stanie Mia wspomina swoje życie, najważniejsze wydarzenia, przyjaźń, swoją miłość. Jaką decyzję podejmie dowiecie się sami.

Zostań, jeśli kochasz była swego czasu bardzo popularną książką wśród blogerów. Ja sama zakupiłam ją pół roku temu i tak sobie czekała aż ją w końcu przeczytam. Szczerze mówiąc, to nigdy nie zagłębiała się specjalnie w jej opis, bo chciałam mieć niespodziankę czytając. Sprawiło to, że miałam inne wyobrażenie o tej książce. Jednak rzeczywistość okazała się lepsza. 

Na samym początku czytania miałam wrażenie, że to jakaś opowiastka dla młodzieży o tym, co ważne w życiu. Jednak z czasem przekonywałam się, że książka jest poważniejsza niż mi się wydawało. Parę razu łezka mi się zakręciła w oku nawet, co nie przytrafiło mi się od czasów Lessie, wróć. Im więcej czytałam, tym większy kłopot miałam z oderwaniem się od tej książki. Niestety, jest ona bardzo krótka. Krótka, ale bardzo poruszająca.

Skłania do refleksji, wpędza w melancholijny nastrój i nasuwa pytanie co gdyby? Czy możliwość decydowania o sobie w takiej chwili to prawda?  Jakbym postąpiła? Czym bym się kierowała? Co, gdyby mnie spotkało to samo? Czy potrafiłabym podjąć decyzję o zakończeniu własnego życia? Czy chciałabym za wszelką cenę pozostać? Mnóstwo pytań przychodzi na myśl podczas lektury Zostań, jeśli kochasz. I są to pytania, które wymagają dłuższego zastanowienia.

W powieści ukazana jest również miłość nastolatki. Adam, rockman, który zakochał się w Mii, wiolonczelistce. Bardzo sympatyczna para, która, jak każda, ma swoje wzloty i upadki. Poznajemy również przyjaciółkę Mii, Kim. Główna bohaterka wspomina wspólne chwili z nimi, momenty poznania, kłótni, zwątpienia oraz te momenty, które chwytają czytelnika za serce, tę piękne wspomnienia. 

Zostań, jeśli kochasz jest to książka niezwykła. Bardzo porusza i bardzo wciąga. Łamie serce i wzrusza, powodując łzy nawet u takiej osoby jak ja - rzadko wzruszanej przez książkę. Podejmuje ważny i intrygujący temat, na tle którego ukazuje normalne życie nastolatki. Jest napisana prostym językiem, czyta się ją jednym tchem, nie można się oderwać. Jeśli ktoś jeszcze jej nie czytał, to polecam każdemu. Koniecznie muszę sięgnąć po kolejną część. 

Oceniam na 5/6.

Wyzwania:
  • książka nr 17 w 52w2015
  • Klucznik
  • Grunt to okładka
  • Film oparty na książce w Książkowym Wyzwaniu 2015

środa, 8 lipca 2015

# 51 Czas na stosik :)

Dzisiaj pokażę Wam jakie książki udało mi się dorwać w czerwcu i na początku lipca. W całości prezentują się one tak:


Jednak podzieliłam je na dwa stosiki, aby było łatwiej i bardziej czytelnie. Pierwszy stosik to zdobycze z Kiermasz Starej Książki w bibliotece miejskiej. Wszystkie książki były po 2 zł. Oto one:


Bidul - Mariusz Maślanka - od dawna chciałam przeczytać tę książkę, bo porusza ważne  tematy. Teraz jak ją mam to trochę się boję, że może być za ciężka, muszę poczekać na odpowiedni moment. 

Wyścig z przeznaczeniem - Eric J. Dickey - zaciekawiła mnie, myślę, że będzie to ciekawe czytadło.

Trzydzieści sześć dusz - Sam Bourne - kryminałów nigdy za dużo, więc wzięłam.

W pogodni za rozumem - Helen Fielding - druga część Dziennika Bridget Jones. Pierwszą część dorwałam na poprzednim kiermaszu i to w tym samym wydaniu.

Pod słońcem Toskanii - Frances Mayes - nie zauważyłam jej, ale pani przy kasie mi poleciła, więc musiałam wziąć.

Niania w Nowym JorkuEmma McLaughlin, Nicola Kraus - czytałam ją już kiedyś, ale uwielbiam, dlatego wzięłam.

Zazdrość - Sandra Brown - lubię książki tego typu, dużo osób chwali autorkę, więc zainteresowała mnie. W domu się okazało, że czytałam już tę książkę, to nic :) 

Drugi stosik to książki wygrane lub kupione gdzie indziej niż biblioteka. Tak się prezentują:


Eleonora&Park - Rainbow Rowell - nie mogłam już wytrzymać tych Waszych zachwytów i w końcu sama kupiłam w Matrasie.

Eat, pray, love - Elizabeth Gibert - kupiona na allegro w celu lepszej nauki języka angielskiego. Nie wiem, może najpierw obejrzę film? Znacie jakieś książki anglojęzyczne napisane prostym językiem, które byłyby idealna do nauki? 

Hell - Lilota Pille - przez przypadek znalazłam ją w Matrasie w bardzo niskiej cenie, od dawna chciałam ją mieć. 

Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj. - Tomek Tomczyk - wygrana na blogu Transoptymisty.

Dzień, w którym umarłam - Belen Martinez Sanchez - wygrana na blogu Moje książkowe niebo. Tematyka tej książki bardzo mi odpowiada, nie mogę się doczekać lektury :) 

Dwudziesta szósta ofiara - Monika Siuda - tak jak wyżej, również wygrana.

Magnetyzer - Konrad T. Lewandowski - wygrana od czasopisma Fanbook, nie wiem co to za książka, trochę się jej obawiam.

Co myślicie o tych książkach? Co czytaliście, co polecacie? 

Dalej zapraszam wszystkich chętnych do polubienia mojego bloga na fejsbuku. Będzie mi bardzo miło :) 




poniedziałek, 6 lipca 2015

# 50 Facebook wita :)



Hej,
zapraszam dziś wszystkich do polubienia mojego bloga na fejsie :)

Tam będziecie mieli okazję dowiedzieć się o nowych postach i o różnych pierdółkach, dla których nie warto pisać posta, ale można się nimi z Wami podzielić na FB,

O to ona - KLIK

Mam nadzieję, że znajdzie się parę osób, które to polubi :)


piątek, 3 lipca 2015

# 49 Sex, drugs & rock n' roll i inne kłamstwa - Duff McKagan


Tytuł: Sex, drugs & rock n’ roll i inne kłamstwa.
Tytuł oryginalny: It’s so easy and other lies.
Autor: Duff McKagan
Ilość stron: 348
Wydawnictwo: Sine Qua Non

Płakałem, podczas gdy moja dusza zaczęła blaknąć i znikać. (s.24)

Kto nie zna Guns n' Roses ? Ja znam i kocham. Od zawsze słyszałam, że zespół się rozpad z powodu zbyt dużej ilości, branych przez jego członków, narkotyków. Żadnych konkretów nie znałam. Nie wiedziała kto, co i jak. Już wiem. Dzięki tej książce znam historię GNR. Dzięki tej książce znam historię życia basisty GNR - Duffa McKagana. Historię, która mną wstrząsnęła do granic możliwości.

Duff w swojej autobiografii opowiada o swoim życiu zaczynając już od czasów nastoletnich. Od początku fascynował się on muzyką i tworzył różne zespoły. W końcu, jak wiadomo, trafił do Guns n’ Roses, a po rozpadzie tej potęgi, tworzył kolejne zespoły. Jednak książka ta nie jest powieścią jedynie o funkcjonowaniu zespołów Duffa i jego przygodach muzycznych. Jest to przede wszystkim historia człowieka, który osiągnął dno. Życie gwiazdy rocka nie jest usłane różami, tak ja na pozór się wydaje. Duff zbyt często sięgał po alkohol i narkotyki. Na tyle często, aby się od nich uzależnić. Kokaina i alkohol to najlepsi przyjaciele Duffa. Odurzał się on do tego stopnia, że nie pamiętał swoich koncertów. Na drugi dzień nie wiedział, gdzie grał, nie wiedział gdzie się znajduje. Nie reagował na to, co mówili mu bliscy. Staczał się na dno na własne życzenie. Do pewnego momentu, które okazało się przełomowe dla jego nałogu i postanowił on zmienić swoje życie. Co to było, na czym polegała zmiana i co było później, dowiecie się z książki.

We are the champions! Dokładnie tak: Duff McKagan „Król Piwa”, wicehrabia wódki i hrabia kokainy. Mistrz świata. Dupek. (s. 198)

Opis „wstrząsająca autobiografia basisty Guns n’ Roses” znajdujący się na okładce jest jak najbardziej odpowiedni, autentyczny. Mną ta historia wstrząsnęła. Bolało mnie, jak czytałam o tym, co dzieje się z Duffem. Do tej pory boli na samą myśl. Nie jest to kolejna banalna opowiastka o nadużywaniu środków psychoaktywnych  i alkoholu. Co to, to na pewno nie. Duff jest bardzo bezpośredni, nie owija w bawełnę. Opowiada wszystko dokładnie tak jak było, nie ukrywa niezręcznych momentów, kłopotliwych chwil swojego życia. W dodatku robi to w taki sposób, że czytając, wydawało mi się jakby siedział obok mnie i to wszystko mi opowiadał, tak na luzie, po koleżeńsku. Znaczy to jedynie, że w genialny sposób autor buduje więź między nim samym a jego czytelnikiem. Pozwala czytelnikowi na przeżywanie emocji razem z nim.
W książce znajdują się także wkładki ze zdjęciami – zarówno zespołu, jak i tymi osobistymi. Bardzo lubię ten element biografii/autobiografii, ponieważ jeszcze bardziej pozwala ona nam zrozumieć przeszłość.

Sex, drugs & rock n’ roll i inne kłamstwa zajmuje zaszczytne miejsce na mojej półce. Jest to jedna z moich najważniejszych książek. Polecam ją nie tylko fanom zespołu, ale także każdemu, kto pragnie zapoznać się z historią osoby upadającej, jednak potrafiącej się podnieść i rozpocząć swoje życie na nowo. Ta książka miażdży. I sprawia, że każdy utwór Guns n’ Roses brzmi teraz inaczej.

W moim nowym samotnym świecie na bezludnej wyspie trzeźwości w końcu udało mi się nawiązać więź z czymś konkretnym.  Jeśli nie znalazłbym własnego miejsca w świecie, przynajmniej w książkach znajdowałem miejsca, pomysły i ludzi, z którymi się utożsamiałem, którymi należało gardzić lub się na nich wzorować. Kiedy zacząłem czytać dzieła innych pisarzy  i starałęm się przebrnąć przez klasykę, jak również wartki potok literatury faktu, autorzy dali mi także pewność siebie, abym mógł wykreować własny głos i używać słów, które coś znaczą. Dotychczas mówiłem zbyt głośno, używając agresywnego tonu, tak naprawdę tylko masującego strach – strach przed radzeniem sobie z niekomfortowymi lub niezrozumiałymi sytuacjami. Przestrzeń pomiędzy okładkami wszystkich tych książek stała się moją samotnią. (s. 231)

Oceniam na 6+/6.



 Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.



Wyzwania: 
  • nr 17 w 52w2015
  • autor ma takie same inicjały jak ja w Książkowym Wyzwaniu 2015