środa, 17 grudnia 2014

#9 Kot Bob i ja - James Bowen

Kot Bob i ja  -  James Bowen




Zawsze oczekuj tego, co nieoczekiwane (s.121)


James, narkoman na odwyku, który dostał mieszkanie socjalne i ma zacząć swoje życie od nowa - bez nałogu. Był bezdomny, a jego źródłem dochodu było muzykowanie na ulicy, grając na gitarze. Pewnego dnia wraca do domu i przed drzwiami spotyka wielkiego, rudego kocura o pięknym spojrzeniu. Widać, że kot jest zaniedbany. Siedzi tam przez parę dni i nocy. James chciałby go przygarnąć, ale waha się, ponieważ skoro nie umie zająć się samym sobą to jak zajmie się zwierzakiem, który potrzebuje nie tylko samej opieki, ale także pieniędzy na jedzenie czy weterynarza, a tych u grajka ulicznego jest niewiele... W końcu James postanawia wziąć kota do siebie. Dobra decyzja. 

Każdego dnia dostajemy drugą szansę (s.7)


Bardzo ciepła, przyjemna opowieść. Poznajemy narkomana, który stara się zerwać z  nałogiem i żyć normalnie. A w tym wszystkim pomaga mu kot - Bob. Pomaga w życiu codzienny, pomaga w pracy, pomaga w zapanowaniu nad nałogiem. Czytamy o wielkiej więzi, jaka połączyła mężczyznę i zwierzę. Jest tym bardziej piękne dla mnie, ponieważ uwielbiam mężczyzn, którzy mają mięciutkie serce dla zwierzaków, a tu jeszcze dodatkowo jest to narkoman, którzy postawił dobro kota ponad swoim własnym. Bob towarzyszy mu wszędzie, jest pupilkiem przechodniów, jednym z najbardziej rozpoznawalnych kotów w Anglii i nie tylko.  

Dzięki Bobowi dostałem szansę porozumienia się z  ludźmi. (...) Przedtem byłem jak rzecz, teraz ponownie stawałem się osobą. (s. 100)


Historia opowiedziana przez Bowena wzrusza, może nie do łez, ale wzrusza. Ukazuje, jak wiele miłości ma w sobie zwierzak i jak bardzo przywiązuje się on do swojego właściciela. Nie pałam wielką sympatią do kotów, ale po tej lekturze je chyba polubiłam, przynajmniej do tego stopnia, żeby czasem się z nimi pobawić :)

Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, trafi do każdego, ujmie za serce każdego. Każdy rozdział m swoją sygnaturkę - kotka, a każdy podrozdział kocią łapkę. Naprawdę umila to lekturę, szczególnie miłośnikom zwierząt :)

Uważam, że warto przeczytać książkę. Ze względu na dwie sprawy. Pierwsza - sytuacja bezdomnego narkomana, druga - pomoc, jaką mogą udzielić sobie wzajemnie zwierzę i człowiek.  Czaję się na kolejną część.

Moja ocena : 5,5/6






 Dla zainteresowanych wywiad:




2 komentarze: