Ok, nie będę robić już żadnych postanowień na kolejne miesiące, bo i tak nic z tego nie wychodzi. Przynajmniej pod względem książkowym, ponieważ może znaleźć się jakaś książka, która spowoduje kryzys czytelniczy, a tym samym niedotrzymanie postanowień. Tak tak, zwalam wszystko na panią Virginię C. Andrews :)
Mój kwiecień prezentuje się tak samo słabo jak reszta miesięcy. Oto i on:
Ilość przeczytanych książek : 3
Ciemność płonie - Jakub Ćwiek (5.5)
W zgodzie ze sobą - Ewa Woydyłło (3.5)
Kto wiatr sieje - Virginia C. Andrews (2.5)
Ilość przeczytanych stron : 873
Przeczytałam w kwietniu jeszcze pół innej książki, ale takie przypadki zawsze wliczam do miesiąca, kiedy skończę czytać daną książkę :)
To tyle mojego kwietnia, nawet nie będę się już użalać nad tym,że tak mało, bo tu nudne już by było. Jest ile jest i ważne, że chociaż tyle :) Jest maj i trzeba się cieszyć. O, a dodatkowym moim osiągnięciem jest skończenie pracy licencjackiej :D
Widzieliście tę stronę na FB? Przesyłacie swoje zdjęcia? Ja się zastanawiam, czy nie nagrodzić książek, które lubię (a zwłaszcza tę, którą czytam teraz <3) i nie wstawić zdjęcia :)
A tu jeszcze jeden link dla osób, które nie widziały - polscy artyści o swoich ulubionych książkach
